Byliście kiedyś na prawdziwym góralskim weselu? Ja byłem. Zaprosili mnie Krysia i Kacper. Wyobraźcie sobie: Zakopane, leje prawie cały dzień, no wymarzona pogoda dla fotografa, ja lekko wystraszony. Ale już od ceremonii ślubnej wiedziałem, że będzie ogień – emocje, fura miłości, góralska muzyka i parkiet, który niemal płonął, kiedy tańczyli goście. Definitywnie w górach ludzie wiedzą jak się bawić i jak widzicie, świetnie wychodzą na zdjęciach.

 

CLOSE MENU