KILKA SŁÓW

KIM JESTEM?

Szczęśliwy mąż, wielki marzyciel. Fanatyk żeberek (nie żartuje!).

Fotografią zaraził mnie mój prze!fantastyczny tato, z którym od najmłodszych lat spędzałem każdy wolny czas w ciemni – bo co 5 latek może robić po przedszkolu? Zabawa przerodziła się w naukę, nauka w pasję, pasja w prace. Robie to co kocham (ale żeberka też).

Co więcej?

Nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia bez dobrze zaparzonej kawy. W domu jestem królem areopressu! Skończyłem szkolę muzyczną grając na gitarze. Grałem przez wiele lat w hardrockowym zespole, gdzie spełniałem się w roli tekściarza i kompozytora. Tak… bez muzyki i powietrznej gitary nie potrafię wytrzymać chwili. W wolnym czasie wprowadzam w arkana języka norweskiego wszystkich początkujących miłośników krajów skandynawskich.

Og hvordan har du det?
CLOSE MENU