Celebrować rocznicę związku można na mnóstwo sposobów. Niektórzy wybierają się na romantyczną kolacje, wyjazd zagraniczny, w domowym zaciszu tylko we dwoje, impreza w gronie najbliższych. Ostatnią opcję wybrali Ania i Michał. Świętowanie z rodziną i przyjaciółmi. Czy może być lepiej? Hucznie i z przytupem. Swoją obecnością zaszczycili parę młodą nawet zagraniczni goście z gorącej Hiszpanii.

W drodze na ceremonie zaślubin, martwiący był deszcz, który utrudniał widoczność na drodze. ALE! Jak tylko dotarłem na miejsce… zresztą. Sami możecie zobaczyć jak pogoda starała się nam dogodzić. Promienie słońca wpadające przez okna kościelne nadawały ceremonii dodatkowy ciepły klimat. Ślub odbył się w kościele pw. św. Marka Ewangelisty, który zachwyca swoja prostotą, wysokim sufitem z drewnianymi belkami i przeważającą bielą.

Po wzruszających momentach przysięgi wszyscy ruszyli w stronę sali weselnej – Dworek Białołęka. Tam działo się, oj działo! Dzikie tańce i pląsy na parkiecie, hiszpańskie rytmy, zabawy i jeszcze więcej tańców.

Anię i Michała poznałem kilka lat temu przez wspólnych znajomych, dzięki czemu miałem zaszczyt uwieczniać dla nich ten dzień. Byłem zaszczycony! Zapraszam na relacje z tego dnia!

 

 

 

 

     

CLOSE MENU